Nauczyciele wywierają presję na Tuska. Taką ocenę Nowackiej wystawił szef ZNP
31 sierpnia przed Kancelarią Premiera w Warszawie odbędzie się manifestacja Związku Nauczycielstwa Polskiego pod hasłem „Politycy, dotrzymajcie słowa!”. Jednym z postulatów jest powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętną płacą w gospodarce. Obywatelski projekt „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli” utknął w sejmowej zamrażarce.
Manifestacja nauczycieli przed KPRM. „To jest kwestia pierwszoplanowa”
– Sprawa inicjatywy obywatelskiej jest kluczowa. W dyskusji, którą prowadzimy z przedstawicielami rządu, jest ona kwestią pierwszoplanową. Dla nas zasadnicze jest przyjęcie rozwiązań formalnych, które zagwarantują obecnemu, ale też każdemu następnemu pokoleniu nauczycieli jasną i czytelną zasadę kształtowania wynagrodzeń – mówi Sławomir Broniarz w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.
– Jeżeli okaże się, że ta inicjatywa nie zostanie przyjęta, to siłą rzeczy wiarygodność przedstawicieli koalicji będzie na dramatycznie niskim poziomie. A przecież już dziś wielu nauczycieli bardzo krytycznie ocenia postawę rządzących wobec własnych deklaracji – kontynuował prezes ZNP. – Nie mam też wątpliwości, że dalsza debata o polskim systemie edukacji będzie odbywała się pod silną presją wynikającą z nieprzyjęcia tej ustawy. I – mówiąc mało poetycko – na pewno nie będzie to sprzyjało poprawie atmosfery rozmów z nauczycielami – dodał.
Szef ZNP wystawił ocenę Nowackiej. Wspomniał o Czarnku
Sławomir Broniarz został też zapytany o to, jaką ocenę wystawiłby Barbarze Nowackiej i obecnemu rządowi za dotychczasowe działania wobec nauczycieli. – Patrząc na jakość dialogu między minister Barbarą Nowacką a ZNP, powiedziałbym po doświadczeniach z ministrem Czarnkiem, że dobrze. Jeżeli natomiast spojrzymy na skuteczność szefowej MEN jako urzędnika państwowego odpowiadającego za edukację na poziomie Rady Ministrów, to tutaj entuzjazmu nie ma. Minister Barbara Nowacka ewidentnie nie ma siły przebicia, żeby wygrać sprawę edukacji na poziomie rządu, mimo że argumenty absolutnie leżą po jej stronie. Tutaj wystawiłbym więc marną 3 – ocenił.
– Pytanie tylko, czy minister Nowacka nie podejmowała tych działań, czy podejmowała je np. wyłącznie bardzo formalnie. Czy kiedy premier zmarszczył brwi i powiedział: „nie”, minister się wycofywała, czy rzeczywiście ostro walczyła o sprawy nauczycieli? Tego nie wiem – zastrzegł Sławomir Broniarz.